od paru lat nie spadło latem tyle deszczu co przez ostatni miesiąc; a jak sierpień, ciepło i deszcz rosną grzyby;
na te lipcowe się nie załapałam z braku czasu; w sierpniu wyskoczyłam ze dwa razy z marnym skutkiem...
w piątek mój sympatyczny kolega ( leśniczy ) zawiózł mnie, syna ( z dziewczyną ) w głąb Puszczy Knyszyńskiej...i... oto nasze zbiory
największe Kurki były wielkości mojej dłoni
las jak las... a jakże obfity w grzyby
![]() |
Daria |
najważniejsze, że nie było kleszczy;
Co z nich zrobiłam ?
troszkę dałam sąsiadce, troszkę mamie, część ( jakieś 4 kg ) w porcjach wrzuciłam do zamrażarki a pozostałe poszły na marynatę ( 5 słoiczków 0,45 zrobiłam z papryką, cebulą, czosnkiem, chili, 3 słoiki marynowane z cebulką );
Jestem zadowolona !!!
na koniec trochę kwiaciorków z ogrodu ( obecnie kwitnących ) ...
![]() |
Jeżówka |
![]() |
Tawułka |
![]() |
Nasturcja |
![]() |
Rudbekia lśniąca - ok. 2 metry wysokości |
![]() |
Rudbekia |
Piękne grzybobranie i pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPrzez całe życie tylu kurek nie widziałam, wczoraj z maluchami zebraliśmy kilka maślaków i to wszystko. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńteż bym tyle grzybów chciała...
OdpowiedzUsuńAsiu, lasy w Twojej okolicy szczodrze Cię obdarowały, masz niezły zapasik na zimę.
OdpowiedzUsuńKwiaty z ogródka ślicznie kwitną.
Buziaczki:)
Po takim leśnym spacerze to i w domku roboty sporo miałaś z tymi kurkami:)
OdpowiedzUsuńKwiaty,jak widać, także obficie kwitną.
Pozdrawiam.
Piekne grzybki i jak swietnie zagospodarowane,)
OdpowiedzUsuńAsiu
OdpowiedzUsuńwspaniałe grzybobranie. Spore zbiory.
Kwiatom sprzyjają opady deszczu.
Pozdrawiam:)
Wspaniałe grzybobranie Joasiu :) Jutro do mnie przyjeżdża mama, więc może się wybierzemy do naszych lasków :)
OdpowiedzUsuńW ogródku pełnia lata, ale czy u Ciebie widać już nadchdzącą jesień?
A u nas nic :( Mimo obfitych deszczów... Gratuluję zbiorów i poproszę o przepis na marynatę.
OdpowiedzUsuńrzucę Ci Luda na FB :)
UsuńBoże jakie cudne te Qrki:))))))))))))))
OdpowiedzUsuńJakie udane grzybobranie. Ja niestety nie znam miejsc, gdzie rosną kurki. Pięknie kwitną u Ciebie kwiaty. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię kurki, chociaż na grzybach nie znam się wcale :-)
OdpowiedzUsuńWspaniały efekt wypadu do lasu. A w naszych lasach nic.. więc pozwolę sobie pozazdraszczać :)
OdpowiedzUsuńmiłego dnia i wielu jeszcze grzybków Ewelina
dziękuję :)
UsuńJak ja Ci tego kolegi zazdroszczę:)w życiu nie nazbierałam tylu kurek:)))a bardzo je lubię:)))
OdpowiedzUsuńPiękne grzybobranie i mega duże kurki . U nas też już są grzyby , ale kurek w takich ilościach nie ma. Przerabiamy śliwki na różne sposoby , w tym roku jest u nas bardzo dużo. Zaczęłam robić śliwki w occie , z przepisu który kiedyś wzięłam od Ciebie. Pozdrawiam serdecznie Asiu !!
OdpowiedzUsuńto napisz Marysiu czy smakowały :)
UsuńPiękne zbiory ! Wiesz, że kurki przed zamrożeniem warto obgotować (ja zamiast tego duszę je na odrobinie masła i zamrażam razem z sosem, który się wytwarza), bo inaczej bywają gorzkie po rozmrożeniu ? W tym roku też udało mi się ich trochę nazbierać podczas urlopu na Pojezierzu Drawskim :-)
OdpowiedzUsuńhm... mrożę bez gotowania bo wtedy intensywniej pachną lasem...
Usuńpozdrawiam :)
WOW! Ta ilość robi wrażenie! Ja w tym roku jeszcze na grzybach nie byłam, ale brat kilka dni temu opowiadał, że parę sztuk znalazł ... na działce :)
OdpowiedzUsuńWOW! Ta ilość robi wrażenie! Ja w tym roku jeszcze na grzybach nie byłam, ale brat kilka dni temu opowiadał, że parę sztuk znalazł ... na działce :)
OdpowiedzUsuńPięknie u Ciebie - grzybowo i kwiatowo :)... Pozdrawiam :D
OdpowiedzUsuńWOW aż czuję zapach tych kurek!!!
OdpowiedzUsuń