Obserwatorzy

Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Ostatni tydzień

W pierwszych słowach  ślicznie dziękuję Małgosi za śliczną, klimatyczną torebkę, którą otrzymałam w tym tygodniu; torebka - rewelacja ... można pomylić ze spódniczką.



Kolejny tydzień minął w mgnieniu oka; może dlatego, że świąteczny poniedziałek go skrócił.
W ogrodzie oprócz zerwania gruszek niemalże niczego nie tknęłam;
Za to gruszki przerobione na mus co mnie cieszy.


W piątek podniosłam w końcu swą pnącą, padniętą różę na nową , wyższą pergolę a to leżała prawie 2 tygodnie ; przy okazji konkretnie podcięłam i teraz wygląda tak... nie wiedziałam, że jest tak wysoka; wcześniej jej gałązki były inaczej ułożone... 


Wczoraj zaliczyłam drugi wypad do lasu; znowu jestem zadowolona z grzybobrania.




W koszykach znalazły się borowiki, prawdziwki, koźlaki, czerwonogłówce, maślaki, kurki, podgrzybki. Mniejsze poszły w marynatę , większe na suszenie... dom pachnie grzybami. 




Na koniec - tradycyjnie - trochę ogrodu








Do następnego razu :)
Pozdrawiam serdecznie





niedziela, 14 sierpnia 2016

Grzybobranie

Cześć :)
od paru lat nie spadło latem  tyle deszczu co przez ostatni miesiąc; a jak sierpień, ciepło i deszcz rosną grzyby;




na te lipcowe się nie załapałam z braku czasu; w sierpniu wyskoczyłam ze dwa razy z marnym skutkiem...
w piątek mój sympatyczny kolega ( leśniczy ) zawiózł mnie, syna ( z dziewczyną ) w głąb Puszczy Knyszyńskiej...i... oto nasze zbiory



największe Kurki były wielkości mojej dłoni


las jak las... a jakże obfity w grzyby



Daria 

najważniejsze, że nie było kleszczy;

Co z nich zrobiłam ?  
troszkę dałam sąsiadce, troszkę mamie, część ( jakieś 4 kg ) w porcjach wrzuciłam do zamrażarki a pozostałe poszły na marynatę ( 5 słoiczków  0,45  zrobiłam z papryką, cebulą, czosnkiem, chili, 3 słoiki marynowane z cebulką );


Jestem zadowolona !!!

na koniec trochę kwiaciorków z ogrodu ( obecnie kwitnących ) ...

Jeżówka


Tawułka

Nasturcja

Rudbekia lśniąca - ok. 2 metry wysokości
Rudbekia




Słonecznej niedzieli życzę - pozdrawiam :)

niedziela, 7 sierpnia 2016

Z lekka jesiennie

Cześć :)
niby początek sierpnia a u mnie już... niestety z lekka jesiennie; pomijając deszcz, który przez ostatnie dwa tygodnie pada niemalże każdego dnia ( i niech tak zostanie ) gołym okiem widać, że małymi kroczkami wchodzi jesień;
być może w mieście tego nie widać... nawet na pewno nie widać ale na wsi kto ma do czynienia z przyrodą każdego dnia...może zauważyć , że lato odchodzi...
ostatnio zauważyłam, że bociany w większych ich ilościach coraz częściej zbierają się na polach ... czyżby początek bocianich sejmików ? na szczęście jeszcze nie odlatują...ale ich zachowanie jest dla mnie podejrzane;
na Podlasiu przymrozki w październiku  nie są nowością  ale... całkowicie do jesieni  nie jestem przygotowana; zero drewna... obowiązkowo w tym miesiącu muszę je nabyć.

Ostatni tydzień miałam z lekka urlopowo tzn. każdy dostał 5 dni wolnego ( cudownie )... szkoda, że tak szybko zleciały; oczywiście nigdzie nie wyjeżdżałam... dalej niż 40 km od miejsca zamieszkania;
nadrobiłam zaległości w ogrodzie,  postałam przy garach robiąc przetwory, ogarnęłam zaległe obowiązki domowe i jutro do pracy trzeba iść.


Poczyniłam też  < tym razem sobie > takie oto pudełeczko



i... tu Was zaskoczę... pierwszą bombkę... 15 cm średnicy;
muszę ich trochę narobić a że w tym roku jakoś marnie idzie mi robótkowanie więc już teraz zaczęłam sezon zimowy




dla robiących decoupage...
śnieg kupowany jest drogi więc zrobiłam go sama ...
w byle jakim pudełku do białej farby małymi partiami dodawałam ... kaszę mannę; dobrze wymieszałam i... i tak oto powstał domowym sposobem śnieg .

W ogrodzie mniej kwitnących kwiatów ale jeszcze jakieś cieszą oko


Odętka

Sadziec


Lilie Hotline

Pysznogłówka

Miechunka

Rozwar

Kłosowiec

Zerwałam ostatnie śliwki bo mocno gniły od deszczów; na szczęście były już dojrzałe.



Powstały konfiturki + chutney...( do mięsa );


Serdecznie pozdrawiam zaglądających do mnie :)

niedziela, 24 lipca 2016

Zaganiana po uszy

Ostatnie 14 dni były dla mnie męczące i wyczerpujące zarówno pod względem pracy ... zawodowej i domowej; zawsze było coś do zrobienia ...jednym słowem do wczorajszego dnia... codziennie padałam na pysk. 
Co tu dużo mówić... organizm się starzeje i same chęci nie pomogą... ręce , nogi a czasem i umysł odmawiają posłuszeństwa... doba dla mnie za krótka...
ot... starość nie radość

Pewna , znajoma mi firma wprowadza do produkcji półki... między innymi taka oto... na talerze i nie tylko, którą zamierzam w niedługim czasie nabyć;




jest dosyć duża bo mieszczą się na niej 3 talerze o średnicy 20 cm; wykonana z płyty MDF ( 10 i 8 ) czego wcale nie widać; farba z tych droższych Bloom ; dostępna w paru naprawdę ładnych  kolorach; frezowana.
Jeśli ktoś jest zainteresowany kupnem pisać do mnie na priv ( maila )  a dam namiary na  firmę :)

W sprzedaży są też do kupienia wieszaki ( ze sklejki 4 ) do decoupagu



.................................................................................

A w ogrodzie... powalają swym zapachem kwitnące lilie... są to drugie kwiaty pod różach, które darzę wielką miłością.










Naprawdę... warto je mieć !!!


Spokojnej niedzieli i całego przyszłego tygodnia;
Pozdrawiam serdecznie

ps. a teraz z kawą w ręku polatam po waszych blogach