Obserwatorzy

Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.

niedziela, 24 listopada 2019

Letnie wspomnienie... Modliszka

Witajcie
wzięło i przymroziło. Dzisiaj o 9.30 było 2 stopnie na minusie w nocy dużo więcej, szkoda, że nie ma śniegu. W takiej chwili zawsze boję się o kwiaty, które bez śnieżnej pierzynki niestety przymarzają... nie zawsze ale jednak jest to możliwe.
Od tygodnia jeżdżę na zimowych oponach bo kto wie co rano mogę zastać... ja nie wiem.
Coraz bliżej święta, z jednej strony fajnie a z drugiej zaczyna się gonitwa z czasem. Zaczynam się denerwować  czy się wyrobię. Niby muszę ale stres jest.

W tym roku marzą mi się sielskie a dokładniej  naturalne ozdoby. Tyle tylko, że 8 kotełów w domu i np. nie mogę zagospodarować parapetów bo przecież to własność kotów, żadnych skrzyneczek z szyszkami bo i tak zostaną wyjęte przez kociaki... znowu trzeba główkować.
Marzy mi się też choinka konkretnych rozmiarów np. ze 3 metry... ech... pożyjemy - zobaczymy co z tych moich marzeń wyniknie.

A na dzień dzisiejszy dalej klepię karteczki. Oto parę z nich ... cieplutkich jeszcze bo z wczoraj.






Jako, że od 30 czerwca nic nie pisałam więc może parę słów o życiu ogrodowym tego lata.

Na mojej drodze w 3 różnych miejscach oddalonych od siebie ok. 10 km dostrzegłam pierwszy raz w życiu Modliszkę... oczywiście sfociłam.

Pierwsza była ta



Druga ta



Trzecia... ostatnia... znaleziona na mojej posesji; powiem Wam, że przez moment przeszło mi przez myśl czy owa panienka mnie czasem nie szpieguje... hihi



Ze zbiorów w tym roku czereśni się doczekałam ale... niestety szpaczorki zeżarły mi wszystko ! jesienią ( czekałam aż mocniej dojrzeje winogrono ) też zeżarły !

Śliwy w tym roku nie owocowały , jabłek dużo - oczywiście na zdjęciu namiastka ( większość ususzyłam );
te ze zdjęcia moje ulubione Kosztele;


były też Jeżyny ( wszystkie zamroziłam ), czarne, czarniutkie - słodziutkie :)




Mnóstwo gruszek ! na zdjęciu niewielka część


zatrzęsienie brzoskwiń... zrobiłam na wszelkie sposoby, dużo poszło w ludzi :)






Od ciężarów owoców ułamały się 3 gałęzie... może to i dobrze bo i tak trzeba było ją w końcu podciąć.

Podsumowując ... rok należał raczej do udanych.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)

12 komentarzy:

  1. Piękne karteczki!!! Zbiory apetyczne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Una preciosidad las postales, son verdaderamente hermosas, un trabajo maravilloso y las fotos son de lo más bonitas, ...seguro que te espiaba ja,ja,ja¡¡ cuidado con ellas (las santa teresas le llamamos aquí comúnmente...y las fotos de las frutas son un lujo que bonitas y ricas que se ven ,me encantan las moras ,toda la fruta, pero las moras me encantan...una entrada de categoría muy amena, besitos

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zbiory były u Ciebie . U nas najwięcej bylo brzoskwiń i śliwek . Mniej wiśni i gruszek. Bardzo dorodne masz jeżyny , my musimy posadzić .Karteczki Josiu przepiękne. Fajnie , że znów piszesz . Pozdrawiam i życzę spełnienia świątecznych marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczne karteczki i wspaniałe zbiory.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo nastrojowe karteczki! Lubię ten wzór choinki,takiej pokręconej:) Ja też denerwuję się świętami,zamiast się cieszyć,ot matka i żona:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ urodzaj owoców u Ciebie Joasiu, mnóstwo pysznych witamin. Patrząc na te brzoskwinie, aż ślinianki mi się uaktywniają. To moje ulubione owoce, niestety swoje drzewko musiałam wyciąć, bo strasznie chorowało.
    Modliszka to prawdziwa elegantka, u mnie w ogródku też kilka gościło w tym roku :D
    Karteczki po prostu śliczne :))
    Ściskam Cię serdecznie, Agness<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne karteczki! Masz już swój rozpoznawalny styl. Zdjęcia modliszki rewelacyjne! Zastanawiam się skąd wiesz że to trzy różne, a nie jedna, która zamieszkała w Twoim ogrodzie hihi.
    Buziaczki Asiu:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudne karteczki stworzyłaś :) ojej ile dobroci Ci obrodziło :)
    To fakt kociaki wszystko ściągną no ale coś za coś, albo ozdoby albo miłe mizianie futerka ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne karteczki, naprawdę się od Was nimi zarażę :), nigdy w życiu nie widziałam na żywo modliszki, bardzo piękna, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm,ale narobiłaś ochoty na takie owoce:)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Asiu, karteczki prześliczne, a owoców ogromny urodzaj. Widzę, że u Ciebie smaczne jabłka, przysmak Marysieńki Sobieskiej, KOSZTELE! Kopę lat ich nie jadłam.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde... słówko