Obserwatorzy

Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.

piątek, 15 czerwca 2012

Z przewagą zieleni

W tym tygodniu na poprawienie humoru wzięłam sobie parę dni urlopu - taki mały przerywnik od pracy zawodowej.
W ogrodzie jest co robić, w domu również także nie ma czasu na nudę. Można powiedzieć, że pogoda też jako tako dopisuje; bo to, że pada wieczorem czy w nocy wcale mi nie przeszkadza ... ot jeden problem typu podlewanie ogrodu odpada.

Zrobiłam małe decu na butelce przeznaczonej na nalewkę winogronową. Prosta, skromna ale będę wiedzieć co w niej jest.


Przy okazji zwróciłam uwagę na wielkość liści winogronowych i ... przypomniało mi się, że trzeba zrobić chociaż dwa słoje liści do gołąbków. Jadłam je parę razy - danie krajów południowych; liście winogrona mają specyficzny smaczek więc najlepiej smakują w sosie czosnkowym. Powinno się je zrywać wtedy kiedy są jeszcze miękkie i delikatne czyli w czerwcu.
Rozmiar listków z moich winogron jest do pozazdroszczenia ...

talerz jest większy od tradycyjnego obiadowego ...


a tu już zrobione; w sumie jakieś 25 liści - na dwa podania do obiadu tym bardziej, że nie wszyscy je lubią ale myślę, że okazja w przyszłości się jakaś zdarzy.


Jeszcze trochę i będą dojrzewać pomidory ; u nas rosną w gruncie i pod folią ...
wobec tego zrobiłam już ocet i olej ziołowy typowy do przyprawiania sałatek pomidorowych.


Usmażyłam też łubiankę truskawek na dżemik; deszcze padają i jak tak dalej pójdzie to będą gnić ... na dwa kg truskawek dodałam sok z jednej cytryny, 1 kg cukru i 1/2 opakowania żelatyny. Wyszło 6 lub 7 słoiczków.


Zaczęłam też pomalutku suszyć ziółka ... tu melisa i mięta


Z robótkowych rzeczy zrobiłam jeszcze jedną pliskę na koszyk ... w którym trzymam zaczęte słoiki z przetworami. Od razu jaśniejszy się zrobił ...


A teraz chcę podziękować za paczusię - wygrane Candy u Diany ... otrzymałam fantastyczną torbę na zakupy ( noszę już ją tydzień ) z ulubionym przeze mnie motywem kociaka, kolorowe pudełeczko na duperelcie i śliczne kolczyki ( mam teraz je na uszach ) w kolorze zieleni ...
Diano bardzo Ci dziękuję !



Dostałam też niespodziewajkę od Ani ...  świece z naturalnego wosku ...
Anula ... Ty zawsze wiesz co lubię - dzięki serdeczne !


A w ogrodzie rozkwitła cudowna, pnąca róża podarowana przez moją sympatyczną koleżankę Elę ... ma ponad 20 kwiatów , rosną one na okrętkę więc nie mogę sfocić ich w całości ... musicie uwierzyć mi na słowo ...


oraz Jaśminowiec Wonny, który niestety całkowicie jest bezwonny ... hihi
ale piękne ma chociaż kwiaty ...


Na zakończenie ... tradycyjnie dziękuję za wszystkie nawet najmniejsze komentarze i serdecznie witam nowe obserwatorki ...

wtorek, 12 czerwca 2012

Rozdawajka w Marasiowej

Zanim przejdę do tematu napiszę, iż nadal ' plisuję ' wszystko co mi w oko wpadnie ...
miała być plisa na kominku i ... jest ! bardzo chciałam mieć na nim pliskę bowiem drewno na kominku jest stare , ma jakieś ponad 60 lat i z tego tytułu trzeba było je dobrze zakonserwować ... masę ' makijażu ' ma na sobie nie wspominając o ciemnym kolorze ... teraz wygląda jeszcze bardziej wsiowo co bardzooo mi się podoba .



Przy okazji tego ' plisowania ' wpadłam na pomysł szybkiej rozdawajki; w jej skład wchodzi : koszyczek na pieczywo z serwetką w środku i szydełkową plisą, metalowy pojemnik i dwie duperelcie ... to będzie dla głównej losowanki ...


wylosuję też dodatkowo dwie osoby, które otrzymają po dwie serwetki z polyesteru w kształcie liścia - średnica około 40 cm < na moje oko > ...  można je obrębić szydełkiem albo przeznaczyć na cokolwiek innego ...


zasady tradycyjne :
1. Posiadanie bloga
2. Wstawienie linkującego banerka
3. Zaznaczyć chęć uczestnictwa w zabawie

Także kto ma ochotę proszę się zapisywać - zgłoszenia przyjmuję do 30 czerwca - losowanie 1 lipca !!!

nio ... a teraz trochę fot ogrodowych - będę Was nimi zanudzać do zimy ... hihi
na pierwszy rzut moje , kochane róże ...





Szałwia muszkatołowa

Goździki pierzaste różowe

Goździki pierzaste białe
Serdecznie witam nowe obserwatorki !
W następnym poście pochwalę się moimi wygranymi w candy ...
pa

sobota, 9 czerwca 2012

Nadal szydełkowo

Chyba odżyłam po ostatnich deszczach ... kropi u nas od tygodnia prawie każdego dnia .
W poprzednim poście pokazałam plisę na okap a dzisiaj pokażę plisę ... no właśnie ... miała być na kominek ale w pewnym momencie okazało się, że ... nie mam tak dużo białej nitki tego gatunku i  musiałam zakończyć robótkę. Długo zastanawiałam się, gdzie ją powiesić; pasuje na koszyk, na okno jako mała zazdrostka ale ostateczny wybór padł na drzwi łazienkowe; doszłam do wniosku, że rozświetli trochę ciemne drewno.



Przemalowałam też z lekka drewniane  pudełko po alkoholu ... było koloru ciemnego brązu a teraz jest takie ...


Swego czasu pisałam, że moje kocurki i koteczka są łowne ... powiedziałabym, że nadzywczaj robią to dobrze ...
każdego dnia znajduję walające się zwłoki szpaków lub nornic, kretów czy myszy ... jednak bardzo ciężko było to sfocić bowiem koty od razu chowały się ze swoją zdobyczą; w końcu nastąpiła ta chwila ...
Bruno ( ten najbardziej kudłaty ) w akcji  po złapaniu a jeszcze przed zabawą z nornicą ...



Dzisiejszy dzień zapowiada się wspaniale < jest ciepło i świeci słońce > co prawda w nocy padało ale jak same wiecie deszcz jest bardzo potrzebny.
Ogród przybiera w nowe bardziej letnie kolory. Rozkwitły wczoraj pierwsze dwie odmiany róż ... niby takie same ale jednak inne ...



i trochę innych roślin ...

Bodziszek

Macierzanka

Mak

Delosperma

Rozchodnik

Piwonia

Pęcherznica ' Luteus '

Miecznica

Kwiat Szałwii Srebrzystej
Miłego ' łikendowego ' wypoczynku życzę !

środa, 6 czerwca 2012

Maniaczka przypraw

Zanim dojdę do tytułu to chcę napisać, że miałam cholernie ciężki tydzień w pracy ... ba ... żeby to tydzień ... raptem trzy dni minęły a jestem wymemłana psychicznie jak stara ścierka z kuchni.
Dochodzę do wniosku, że te paplaniny o naszej demokracji, o urzędach dla ludzi to jakaś totalna ściema. Człowiek idzie albo dzwoni do urzędu załatwić sprawę a tu ... kłody pod nogi... powysyłają bzdurne pisma , gdzie jedno zaprzecza drugiemu  a Ty głów się o co chodzi ... ba ... najgorsze jest to, że dalej traktują człowieka jak gdyby on był dla urzędu a nie odwrotnie ... normalnie nie wiem, jakie ' mądre ' głowy akceptują ustawy, które na każdym szczeblu urzędu są inaczej interpretowane ... nic tylko dyktafon kupić i nagrywać  bo potem to jeszcze jeden z drugim wypiera się w żywe oczy, że bzdury gadał ... KOSZMAR

No ... a teraz przejdę do bardziej przyjemnych rzeczy. Mimo nerwówki - o dziwo ... dłubię ... zresztą muszę to robić bo wiele mam zaległości ...
wyciupałam w końcu pierwszą plisę na okap kuchenny ( okap jak  i półki  muszę pomalować ewentualnie polakierować )
... niby taka mała pierdółka a jak cieszy ... no i od razu w moich oczach  < nie wiem jak w Waszych >  jest inaczej ... mniej surowo.



Wracając do tytułu ... tak - przyznaję się bez bicia, że mam różne większe i mniejsze zboczenia ... między innymi uwielbiam kupować - a jak kupować to i używać - wszelakie przyprawy ... uwierzcie mi, że naprawdę bardzoooo dużo ich sypię ... lubię wyraziste smaki ... oczywiście są też takie, że malutka ich kszta wystarczy ...
na szczęście doczekałam się czasów, że są one dostępne jak nie w tradycyjnych sklepach to w innych - jednak można je kupić !
dodatkowo jak moja  siostrunia - jedyna zresztą - wybywa corocznie ' za gramanicę ' ... Asiencja prosi ( bo i tak wie, że prezencior z wypadu  będzie ) o ... przyprawy !!! więc trochę ich nazbierałam ... w większości przechowuję  w różnorakich słoiczkach ... ale nie wszystkie ;


ostatnio sobie zaszalałam przyprawowo i w końcu dorwałam Kardamon, który chodził za mną od ponad roku czasu ... a przy okazji i inne wpadły w moje ręce.


Ze względu na to, że nie mam zbytnio , gdzie wkładać przypraw ( mieszanek ) torebkowych  a niestety muszę mieć wszystkie je pod ręką i na widoku < taki styl mi pasuje > z pudełka na tzw. męskie przybory poczyniłam pojemnik na przyprawy ... ma dużo kieszonek więc jak najbardziej spełnia swoją rolę ...



Aha ... pochwalę się jeszcze czerepami kupionymi na niedzielnym Uroczysku w Supraślu ... w kolejności : pojemnik ( z dziurkami ) na główki czosnku, na smalczyk, miód ewentualnie konfitury  ( niestety w kolorze zieleni nie było ) i taki co to można w nim np. chłopskie potrawy podawać ...



Witam serdecznie nowe obserwatorki i dzięki dziewczyny za wpisy ... zawsze to raźniej ... zresztą ... fajnie, że jesteście !
pa

piątek, 1 czerwca 2012

Deszczowy post

Hej wszystkim !
ostatnio - co widać po moich postach - z lekka leniwa się stałam i to pod każdym względem oprócz pracy zawodowej, w której to po ciszy znowu nawiedzają kontrole... a jak kontrole to mnóstwo dokumentów do przygotowania.
Ostatnio się zastanawiałam nad samą sobą dlaczego mnie lenistwo tak ogarnęło i ... doszłam do wniosku, że to przez zbyt gorącą aurę ... ten tydzień u mnie jest chłodniejszy i częściej pada deszcz - dzisiaj to nawet konkretnie kropi - wobec czego wzięłam się w końcu za pracę ' tworzenia ' ... może słowo to jest na wyrost ale zawsze coś tam dłubię ...
przyozdobiłam lekko półeczkę na słoiczki ...


prawie na ukończeniu jest moja nowa , kuchenna zazdrostka


poczyniłam też lampion na świecę w niebieskim kolorze  ...

..................................................................................................................

Prawie dwa tygodnie temu obchodziłam imieninki i z tej okazji dostałam mnóstwo życzeń - za które to bardzo dziękuję ... wpadły również niespodzianki ...
jedna jest od JOANNY - wygrałam taki oto prezencior imieninowy ... wspaniały komplet biżu w moim ulubionym ecrue kolorze ... Asiu - ogromne dziękuję !


druga niespodzianka  jest od ANI, która sukcesywnie od wielu lat zaskakuje mnie swoimi prezenciorami ... dostałam całą paczkę dobroci ale wklejam biżu ...
Aniu ... bardzo Ci dziękuję !


Co jeszcze mogę napisać ... hm... miałam wyruszać dzisiaj na parę dni w Polskę południową - między innymi zaliczyć Sandomierz ale niestety praca zawodowa pokrzyżowała mi plany ... muszę przełożyć to na innym termin.

Oglądając blogi zachwycam się ciastami, które pokazujecie zwłaszcza truskawkowymi ... osobiście zrobiłam tylko jedno ale dzisiaj będzie następne ... duże dzieci i M złożyli zamówienie na Dzień Dziecka ... mam nadzieję, że sprostam zadaniu ...
a tak od czasu do czasu - co stanowi pewną ciągłość -  robię ogórasy małosolne ... schodzą jak świeże bułeczki ...


W ostatnim dniu maja czyli wczoraj zebrałam pierwszą porcję szpinaku ... bardzo go lubię ... może jakaś smaczna jajecznica się pojawi ?


Pokażę Wam jeszcze fotę moich kociaków wychodzących na dwór ... codzienny rytuał .. najpierw sunia robi zwiad a koty czekają ... dopiero po jej powrocie idą w ogród ...
od lewej czyli od najmłodszej  do najstarszego : Kida, Bruno, Nero ... suni nie widać bo na obchodzie ...


No ... i to by było na tyle ...
kończąc pozdrawiam wszystkich, witam nowych obserwatorów i wklejam trochę fot ogrodowych ...
oczywiście bardzo dziękuję za Wasze komentarze ... bez których byłoby smutasowo ...

bym zapomniała : wszystkiego dobrego z okazji DNIA DZIECKA !!! ostatecznie wszyscy jesteśmy dziećmi ... !

Winobluszcz

Mak

Bodziszek

Dyptam

Szałwia omszona ' Adrian '

pierwsza lilia