Obserwatorzy

Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.

niedziela, 11 września 2016

Sos pomidorowy

Hej :)
na początek nowo poczynione bombeczki o średnicy 12 cm; obfocone z każdej strony







I parę pocztówek





Ostatni tydzień nadal był mocno pracowity; dalsze przycinanie drzew, krzewów i wycinanie np. starego, dzikiego bzu; tym samym więcej wolnej przestrzeni i bardziej widoczna sąsiadka.
Na rabatach  przycinam przekwitnięte kwiaty. Robi się pusto i  bardziej jesiennie .


Wczoraj  mimo, iż miałam 2 pomocników do krojenia warzyw to i tak 7 godzin poświęciłam na robienie sosu pomidorowego;
wiecie co znaczy sparzenie i zdjęcie skóry z 14 kg pomidorów ? bo tyle wczoraj przerobiłam...
przy okazji nie tylko ;pomidory się sparzyły ale i moje ręce... każdego roku tak mam !
oprócz tego pod nóż poszła papryka, cebula, czosnek;

sosik gotowy... wyszło 19 słoików sosu...
używam  go do pizzy, makaronu i innych potraw.





a te ostre papryczki kupiłam po to by mieć swoje nasionka :)


A teraz uciekam pod prysznic... później kawusia i... zerknę co u Was bo tydzień nie wchodziłam na bloga;
dzisiaj mam zamiar leniuchować tyle ile wlezie ... twórczo oczywiście ;)

pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 3 września 2016

Zimowe kołupanie

Hej
nie wiem jak napiszę tego posta - od rana dorwała mnie złośliwość rzeczy martwych...
a to nie działa jakieś rozszerzenie na chrome a to pojawia się... antywirus, który dawno jest wykasowany i tak w kółko...
jednak zaryzykuję...


ostatnio eksperymentuję nowe drewienka; niekoniecznie widzę efekt taki jak bym chciała ale tak to jest jak wypadło się z rytmu tworzenia

Renifer


patrząc na zdjęcie obowiązkowo muszę domalować mu ogonek i domalować oczko bo tak... jakiś łysawy;

taki sobie obrazeczek


duża bombka z MDF



pudełeczko np. na pierniki;
w tym przypadku zimowe oczywiście




serwetnik na duże serwetki - mieści się w nim całe opakowanie




xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Za oknem początki jesieni... tej ciepłej i takiej, którą najbardziej lubię chociaż szczerze mówiąc deszcz też lubię...
pierwsza dostawa drewna na opał domku zaliczona; następne w bliższej przyszłości; ważne, że początek jest !


wczoraj wzięłam się za większe, jesienne porządki a bliżej... polatałam sobie z sekatorem;
uszczupliłam jabłoń Kosztelę, która głupawo rośnie... nie jak drzewo owocowe ; niestety widzę, że jeszcze muszę ją dociąć...
wywaliłam dziką różę Caninę... może nie do końca bo został jeszcze jeden jej krzak, który akurat mi nie przeszkadza. Tym samym więcej miejsca się zrobiło... podcięłam i to konkretnie ( jakiś metr  z wysokości ) Przecherznice i Derenie; pod ' nóż ' poszedł też Klon...





jak widać ta część ogrodu iście jesienna.

Przy okazji ujrzałam kwitnące już Zimowity.


... nadal kwitną róże ( oto parę z nich )




Clematis... ten zaczął swe kwitnienie późno bo jakieś 3 tygodnie temu więc pewnie dłużej zagości


uff... dobrnęłam do końca; czas pisania postu około 40 minut... zacinało się zapisywanie... ech !

pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie
spokojnego ' łikendu '

niedziela, 21 sierpnia 2016

Ostatni tydzień

W pierwszych słowach  ślicznie dziękuję Małgosi za śliczną, klimatyczną torebkę, którą otrzymałam w tym tygodniu; torebka - rewelacja ... można pomylić ze spódniczką.



Kolejny tydzień minął w mgnieniu oka; może dlatego, że świąteczny poniedziałek go skrócił.
W ogrodzie oprócz zerwania gruszek niemalże niczego nie tknęłam;
Za to gruszki przerobione na mus co mnie cieszy.


W piątek podniosłam w końcu swą pnącą, padniętą różę na nową , wyższą pergolę a to leżała prawie 2 tygodnie ; przy okazji konkretnie podcięłam i teraz wygląda tak... nie wiedziałam, że jest tak wysoka; wcześniej jej gałązki były inaczej ułożone... 


Wczoraj zaliczyłam drugi wypad do lasu; znowu jestem zadowolona z grzybobrania.




W koszykach znalazły się borowiki, prawdziwki, koźlaki, czerwonogłówce, maślaki, kurki, podgrzybki. Mniejsze poszły w marynatę , większe na suszenie... dom pachnie grzybami. 




Na koniec - tradycyjnie - trochę ogrodu








Do następnego razu :)
Pozdrawiam serdecznie