jak widzicie humor mam wisielczy a to za sprawą okrutnie wiejącego dzisiaj wiatru ... głowę może urwać ... mam jednak nadzieję, że nikt się nie powiesił ...
jak wcześniej już pisałam ... jako podlasianka jestem przyzwyczajona do mroźnych i długich zim ale ... no właśnie to małe ' ale ' chyba mam dosyć zimniska ... śnieg śniegiem - normalka - napadało znowu na 40 cm jak nie więcej ... ale ten przeraźliwy chłód mnie dobija ... ostatnio miałam na termometrze znowu minus 17 a np. teraz na minusie 8 ...
oznak wiosny nie widziałam żadnych !!!
niedługo będzie jak w tym rosyjskim kawale ... u nas zima tylko 9 miesięcy a potem to już tylko lato i lato ... hihi
dobra ... ostatnio z lekka zaczęłam porządkować swoje niteczki i ... znalazłam dwa kolorki ...
na pledzik było za mało więc udziergałam sobie taką małą narzutkę - a'la chustę ...
myślę , że na wiosenne, dosyć chłodne poranki się przyda ...
obowiązkowo muszę jeszcze dorobić dwa jakieś szałowe kwiatuchy ...
a poza tym totalny marazm ... dobrze, że jutro sobota ... dzień bez pospiechu ...
coby cieplej się nam wszystkim zrobiło na duchu ... przesyłam te oto letnie kwiatuszki ...
oczywiście z mojego ogrodu
pozdrawiam wszystkich cieplutko !!!



