Tydzień minął pod znakiem : deszcz ! w sumie przez ostatnie dwa tygodnie więcej padało niż nie... dzisiaj też kropi !
nie narzekam bo deszcz potrzebny zwłaszcza, gdy ziemia mocno przepuszczalna tylko w ogrodzie za mokro by cokolwiek robić;
w tym roku wszystko później siałam...
z czego się najbardziej cieszę...? zima była ciepła jak na warunki podlaskie i... wszystkie krzewy róż pięknie się rozwijają... mam nadzieję, że pięknie rozkwitną...
tak wygląda moja największa pnąca
pnąca New Dawna też ma piękne zdrowe listki
są też inne, mimo to dokupiłam białą pnącą; w tym kolorze mam ich mało, trzymajcie kciuki by ładnie rosła
Rozkwitają kolejne Kaliny, których jestem ' zbieraczką '
Kalina Hordowina
Kalina Hordowina Variegata o pięknych listeczkach
Kwitną Liliaki ...
Cały czas skupiam się na ogrodzie więc robótek malutko
ostatnio poczynione karteczki w delikatnych kolorkach
w ogrodzie pojawił się nowy gość... z tego co widzę to od jednej matki co moja znaleziona pod płotem 2 lata temu Kiarka...
na oko kocio nie ma więcej jak 4 miesiące; domaga się wpuszczenia do domu i jest bardzo rozmowny...
chodzi za mną wszędzie jak piesek... chyba będę musiała mu domku szukać bo u mnie niestety nie ma już miejsca
i na koniec pokażę Wam moją kocią kolekcję... darowane od bliskich mi sercu
Sprawozdanko zdałam więc ... polatam teraz po Waszych blogach
ściskam mocno
Obserwatorzy
Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.
niedziela, 17 maja 2015
niedziela, 3 maja 2015
Czy to już maj ?
Hej
szybko leci mi czas w tym roku; człowiek się dobrze nie rozejrzał a w kalendarzu maj wskoczył;
robótkowo nie robię nic tylko grzebię w glebie... niby nic szczególnego ostatecznie każdy z nas bawił się kiedyś łopatką i grabkami w piaskownicy... toteż i ja teraz to robię tylko, że większa jestem to i grabki z łopatką są większych gabarytów... !
grzebię, grzebię i... końca nie widać !
od paru dni jest słonecznie i w miarę ciepło jak na podlaskie klimaty; zaczyna wszystko kwitnąć zwłaszcza drzewka owocowe...
cieszy mnie to bardzo bowiem drzewek mam dużo i większość z nich pierwszy raz zakwita ...owoców dużo nie będzie z nich jednak będę wiedziała czy wybór był słuszny co do ich posadzenia...
częściowe , ogrodowe migawki
Tulipany Tarda
inne Tulipany
Psiząb
Czeremcha pospolita o cudnym zapachu
Czereśnia
Grusza mołdawska
Migdałek
Brunnery
Mahonia
Fiołeczek
Szafirki
Smagliczka skalna
i mój Tulipan - narodowiec... zawsze rozkwita 1 maja
Udanego wypoczynku życzę
szybko leci mi czas w tym roku; człowiek się dobrze nie rozejrzał a w kalendarzu maj wskoczył;
robótkowo nie robię nic tylko grzebię w glebie... niby nic szczególnego ostatecznie każdy z nas bawił się kiedyś łopatką i grabkami w piaskownicy... toteż i ja teraz to robię tylko, że większa jestem to i grabki z łopatką są większych gabarytów... !
grzebię, grzebię i... końca nie widać !
od paru dni jest słonecznie i w miarę ciepło jak na podlaskie klimaty; zaczyna wszystko kwitnąć zwłaszcza drzewka owocowe...
cieszy mnie to bardzo bowiem drzewek mam dużo i większość z nich pierwszy raz zakwita ...owoców dużo nie będzie z nich jednak będę wiedziała czy wybór był słuszny co do ich posadzenia...
częściowe , ogrodowe migawki
Tulipany Tarda
inne Tulipany
Psiząb
Czeremcha pospolita o cudnym zapachu
Czereśnia
Grusza mołdawska
Migdałek
Brunnery
Mahonia
Fiołeczek
Szafirki
Smagliczka skalna
i mój Tulipan - narodowiec... zawsze rozkwita 1 maja
Udanego wypoczynku życzę
piątek, 24 kwietnia 2015
Ogrodowe porządki
Ciężko w tym roku u mnie z porządkami w ogrodzie; niby mam na nie czas ale... no własnie zawsze jest jakieś ale...
w tym roku ciągle narzekam na pogodę; z drugiej strony jak mam nie narzekać skoro niby słońce na niebie , niby w miarę ciepło ale ten wiatr mnie przeraża; dwa tygodnie wichura, głowę zrywa na dodatek wieje lodowatym; nigdy jeszcze tak nie było...
a jak wiatr to... znowu zawalone mam zatoki... ból przeraźliwy i jak tu cokolwiek robić ?
parę rabat oczyściłam... trochę lżej na duszy bo czyściej... na inne trzeba poczekać; warzywnik nie tknięty... może w przyszłym tygodniu ?
oto pierwsze efekty; rabata przy ścianie domu; z czasem ma tu być gąszcz !
Porównywałam zdjęcia z kwietnia ubiegłego roku z tym i... niestety mniej roślin jest kwitnących; za to niektóre kwitną obficiej...
Porzeczka krwista - ozdobna
Groszek wiosenny
Hiacynty w różnych kolorkach
Żonkile
Cebulica syberyjska
Szachownica lisia
i moja Kalina Bodnanteńska ... rośnie 4 rok pierwszy raz zakwitła... śliczne ma kwiaciorki
I to tyle na dzisiaj... pokukam co u Was ...
pozdrawiam serdecznie
w tym roku ciągle narzekam na pogodę; z drugiej strony jak mam nie narzekać skoro niby słońce na niebie , niby w miarę ciepło ale ten wiatr mnie przeraża; dwa tygodnie wichura, głowę zrywa na dodatek wieje lodowatym; nigdy jeszcze tak nie było...
a jak wiatr to... znowu zawalone mam zatoki... ból przeraźliwy i jak tu cokolwiek robić ?
parę rabat oczyściłam... trochę lżej na duszy bo czyściej... na inne trzeba poczekać; warzywnik nie tknięty... może w przyszłym tygodniu ?
oto pierwsze efekty; rabata przy ścianie domu; z czasem ma tu być gąszcz !
Porównywałam zdjęcia z kwietnia ubiegłego roku z tym i... niestety mniej roślin jest kwitnących; za to niektóre kwitną obficiej...
Porzeczka krwista - ozdobna
Groszek wiosenny
Hiacynty w różnych kolorkach
Żonkile
Cebulica syberyjska
Szachownica lisia
i moja Kalina Bodnanteńska ... rośnie 4 rok pierwszy raz zakwitła... śliczne ma kwiaciorki
I to tyle na dzisiaj... pokukam co u Was ...
pozdrawiam serdecznie
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
z lekka wiosennie
Hej
staram się być najczęściej jak to możliwe na blogu zarówno swoim jak i Waszych... niestety nic mi z tego nie wychodzi; blogger coś u mnie szwankuje i po obejrzeniu np. 6 blogów wyskakuje mi komunikat: strona nie odpowiada... fioła można dostać...
z kolei, gdy chcę napisać nowego posta często gęsto nie zapisuje mi go i muszę wyjść...
drażni mnie ta cała sytuacja, szukam przyczyny ale nadal nie wiem o co chodzi... też tak macie ?
dzisiaj się zawzięłam i kolejny raz staram się parę słów napisać... zobaczymy co z tego wyjdzie ...
u mnie bez większych zmian ...
ckno mi do ciepła a tego wciąż brak... no bo dwa dni z temperaturą powyżej 18 stopni nie czyni jeszcze ciepłej wiosny...
coby zieleniej i fajniej było posadziłam do donicy szczypior i rozmaryn... niby tak mało a jakże lepiej na duszy
w ogrodzie też zaczęłam działać...
szczerze mówiąc bardziej nasyfiłam niż ogarnęłam... zaczęłam od całkowitej demolki skalniaka;
wszystkie rozchodniki się zmieszały do tego stopnia, że nie mogłam łopaty wbić nie wspominając o jakimkolwiek pieleniu chwastów...
wszystko wywaliłam, podłożyłam folię i to nieprzepuszczalną, tę zasypałam glebą i zaczęłam sadzić na nowo roślinki... ale już z tzw. głową... oczywiście nie skończyłam bo pogoda daje się we znaki i musi tak być jeszcze z parę dni...aż się ociepli;
i tak to wygląda... w zamyśle końcowym cegieł nie będzie widać... folii też !
reszta rozchodników i innych bylin, które widoczne są na zdjęciu poleci na inne rabaty !
Moje futerka też rozpoczęły sezon ogrodowy i w piątek, sobotę ubiegłego tygodnia zaliczyły podwórko; radochy nie było końca; nie wiem jak będzie potem ... ale były naprawdę grzeczne , nigdzie nie uciekały, trzymały się kupy oprócz najstarszego, który to musiał obsikać całą granicę posesji... a co ! ostatecznie to jego teren i on tu rządzi...
po powrocie o godz. 16 zaliczyły jedzonko i... spały grzecznie do godz. 20... a pańcia cała w skowronkach !
Dziewczynki serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia świąteczna mi przesłane !
takie śliczności dostałam od:
Danusi
od Janeczki na święta
i wcześniej na urodzinki
staram się być najczęściej jak to możliwe na blogu zarówno swoim jak i Waszych... niestety nic mi z tego nie wychodzi; blogger coś u mnie szwankuje i po obejrzeniu np. 6 blogów wyskakuje mi komunikat: strona nie odpowiada... fioła można dostać...
z kolei, gdy chcę napisać nowego posta często gęsto nie zapisuje mi go i muszę wyjść...
drażni mnie ta cała sytuacja, szukam przyczyny ale nadal nie wiem o co chodzi... też tak macie ?
dzisiaj się zawzięłam i kolejny raz staram się parę słów napisać... zobaczymy co z tego wyjdzie ...
u mnie bez większych zmian ...
ckno mi do ciepła a tego wciąż brak... no bo dwa dni z temperaturą powyżej 18 stopni nie czyni jeszcze ciepłej wiosny...
coby zieleniej i fajniej było posadziłam do donicy szczypior i rozmaryn... niby tak mało a jakże lepiej na duszy
w ogrodzie też zaczęłam działać...
szczerze mówiąc bardziej nasyfiłam niż ogarnęłam... zaczęłam od całkowitej demolki skalniaka;
wszystkie rozchodniki się zmieszały do tego stopnia, że nie mogłam łopaty wbić nie wspominając o jakimkolwiek pieleniu chwastów...
wszystko wywaliłam, podłożyłam folię i to nieprzepuszczalną, tę zasypałam glebą i zaczęłam sadzić na nowo roślinki... ale już z tzw. głową... oczywiście nie skończyłam bo pogoda daje się we znaki i musi tak być jeszcze z parę dni...aż się ociepli;
i tak to wygląda... w zamyśle końcowym cegieł nie będzie widać... folii też !
reszta rozchodników i innych bylin, które widoczne są na zdjęciu poleci na inne rabaty !
Moje futerka też rozpoczęły sezon ogrodowy i w piątek, sobotę ubiegłego tygodnia zaliczyły podwórko; radochy nie było końca; nie wiem jak będzie potem ... ale były naprawdę grzeczne , nigdzie nie uciekały, trzymały się kupy oprócz najstarszego, który to musiał obsikać całą granicę posesji... a co ! ostatecznie to jego teren i on tu rządzi...
po powrocie o godz. 16 zaliczyły jedzonko i... spały grzecznie do godz. 20... a pańcia cała w skowronkach !
Dziewczynki serdecznie dziękuję za pamięć i życzenia świąteczna mi przesłane !
takie śliczności dostałam od:
Danusi
od Ani
i wcześniej na urodzinki
od Sabinki
i jak tu się nie cieszyć ? ślicznie dziękuję
na koniec parę fociaków z ogrodu
Do... następnego razu !
buźka
Subskrybuj:
Posty (Atom)































































