Ostatnio nie mam nastroju więc blog leżał odłogiem.
Jaki można mieć humor gdy każdego dnia jak nie kropi, pada to leje.
Mokro wszędzie i nie można przygotować ogrodu do zimy; jak tak dalej będzie syf zostanie do przyszłego roku. Jedynym plusem takiej pogody jest to... że rosną grzyby, na które to jeżdżę jak nie w weekendy to po pracy.
I tak mija mi dzień za dniem pomiędzy pracą , domowymi obowiązkami a pracami ręcznymi.
Mam trochę zamówień - różnych różnistych - więc trzeba je zrealizować.
Pozdrawiam serdecznie :)
Na zdjęcia ostatnie moje prace i ogród jesienią :)
Obserwatorzy
Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.
niedziela, 17 września 2017
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
Tak szybciutko
Witajcie
miałam wczoraj napisać parę słów ale niestety troszkę dłużej pospałam a potem to już robota z górki poleciała;
osobiście... czuję nosem pierwsze, jesienne podrygi... pomijając aurę za oknem ... dłużej mi się chce spać rano; zawsze tak właśnie mam na początku jesieni.
Pod koniec sierpnia < przynajmniej u mnie > robi się więcej przetworów;
ten rok słaby jest w warzywa, których nie sadziłam zbyt wiele ale na brak owoców nie narzekam;
silnie zaowocowały jabłonie, grusze, mniej śliwki... co trzeba posuszyć a co przeznaczyć na galaretki w słoje na zimę. Zresztą to czego zabraknie kupię na giełdzie :)
na zdjęciu maleńka część zbiorów...
Gruszki zrobiłam w delikatnej zalewie octowej na słodko, z drugiej ich części powstanie dżemik
zaczęłam przerabiać paprykę
Co mnie ucieszyło ? ... paroma bubami zaowocował w końcu dereń jadalny
Ciągłe deszcze sprawiły, że w ogrodzie wszystko rośnie szybko i do dużych rozmiarów, trzeba przycinać i pilnować wysokości jak i szerokości pewnych drzew czy krzewów.
Od paru ładnych lat nie wprowadzałam większych zmian w ogrodzie więc zaczynam delikatną modyfikację... np. w kącie z choinami , podcinam dolne ich gałęzie ...robiąc tym samym wolne miejsce... które z czasem zagospodaruję... w jaki sposób... tego jeszcze nie wiem...
dużo pracy mnie jeszcze czeka w tym miejscu
Trochę jesiennych zaczątków
Moje ostatnie poczynania :)
Kopertówki ślubne
i parę zwykłych karteczek
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie
różyczka dla Was ... najpiękniejsza u mnie :)
miałam wczoraj napisać parę słów ale niestety troszkę dłużej pospałam a potem to już robota z górki poleciała;
osobiście... czuję nosem pierwsze, jesienne podrygi... pomijając aurę za oknem ... dłużej mi się chce spać rano; zawsze tak właśnie mam na początku jesieni.
Pod koniec sierpnia < przynajmniej u mnie > robi się więcej przetworów;
ten rok słaby jest w warzywa, których nie sadziłam zbyt wiele ale na brak owoców nie narzekam;
silnie zaowocowały jabłonie, grusze, mniej śliwki... co trzeba posuszyć a co przeznaczyć na galaretki w słoje na zimę. Zresztą to czego zabraknie kupię na giełdzie :)
na zdjęciu maleńka część zbiorów...
Gruszki zrobiłam w delikatnej zalewie octowej na słodko, z drugiej ich części powstanie dżemik
zaczęłam przerabiać paprykę
Co mnie ucieszyło ? ... paroma bubami zaowocował w końcu dereń jadalny
Ciągłe deszcze sprawiły, że w ogrodzie wszystko rośnie szybko i do dużych rozmiarów, trzeba przycinać i pilnować wysokości jak i szerokości pewnych drzew czy krzewów.
Od paru ładnych lat nie wprowadzałam większych zmian w ogrodzie więc zaczynam delikatną modyfikację... np. w kącie z choinami , podcinam dolne ich gałęzie ...robiąc tym samym wolne miejsce... które z czasem zagospodaruję... w jaki sposób... tego jeszcze nie wiem...
dużo pracy mnie jeszcze czeka w tym miejscu
Trochę jesiennych zaczątków
Moje ostatnie poczynania :)
Kopertówki ślubne
i parę zwykłych karteczek
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie
różyczka dla Was ... najpiękniejsza u mnie :)
niedziela, 20 sierpnia 2017
Rzeczypospolita Kiermusiańska
Dzisiaj pokażę Wam kolejne, ciekawe miejsce do zobaczenia na Podlasiu.
Kiermusy - można tu dobrze zjeść, przenocować, odpocząć. Od Białegostoku zaledwie jakieś 30 km.
Położone jest w otulinie Narwiańskiego i Biebrzańskiego Parku Narodowego. Naprawdę godne zobaczenia.
Mieści się tu karczma, dworek noclegowy, czworaki, Muzeum, wybieg żubrów.
Tym razem skierowałam się do Muzeum Oręża Polskiego im. Jerzego Hoffmana. Mimo, iż wybudowane zostało jakieś 16 lat temu nie byłam w środku.
Na moje oko od karczmy z 1000 metrów chociaż napisane tylko 300.
Dojście takie sobie, zwyczajne... przez pole ...
No i proszę...
Położony nad sama, Narwią w miejscu dawnej granicy pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a Rzeczypospolitą. Wiernie odbudowany kasztel graniczny na dawnych ziemiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
Muzeum podzielone jest na trzy części. Pierwsza poświęcona jest średniowieczu a dokładniej z powieścią „Krzyżacy” Henryka Sienkiewicza. Druga część eksponatów poświęcona jest sienkiewiczowskiej epopei Trylogii. Natomiast trzecia część Muzeum - jest to zamkowy dziedziniec wraz z blankami, basztami, armatami oraz loch, w którym znajduje się izba tortur.
Kiermusy - można tu dobrze zjeść, przenocować, odpocząć. Od Białegostoku zaledwie jakieś 30 km.
Położone jest w otulinie Narwiańskiego i Biebrzańskiego Parku Narodowego. Naprawdę godne zobaczenia.
Mieści się tu karczma, dworek noclegowy, czworaki, Muzeum, wybieg żubrów.
Tym razem skierowałam się do Muzeum Oręża Polskiego im. Jerzego Hoffmana. Mimo, iż wybudowane zostało jakieś 16 lat temu nie byłam w środku.
Na moje oko od karczmy z 1000 metrów chociaż napisane tylko 300.
Dojście takie sobie, zwyczajne... przez pole ...
No i proszę...
Położony nad sama, Narwią w miejscu dawnej granicy pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a Rzeczypospolitą. Wiernie odbudowany kasztel graniczny na dawnych ziemiach Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
W swoich zbiorach posiada zarówno militaria, jak i eksponaty archeologiczne, które przybliżają czasy największych zwycięstw oręża Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.
Wystrój sal zamkowych, wygląd zbroi, dawnych strojów oraz eksponaty sprowadzone z całej Polski i niemal z całej Europy.
Wystrój sal zamkowych, wygląd zbroi, dawnych strojów oraz eksponaty sprowadzone z całej Polski i niemal z całej Europy.
Część rekwizytów z ekranizacji sienkiewiczowskiej trylogii podarował muzeum wybitny reżyser, twórca ekranizacji przygód Małego Rycerza, Bohuna i Skrzetuskiego – Jerzy Hoffman.
Te niezwykłe Muzeum jako jedyne w Polsce przedstawia także, postacie literackie z sienkiewiczowskich powieści między innymi Zagłobę, Bohuna i wielu innych.
A teraz zdjątka
Dziedziniec ze średniowiecznymi narzędziami do tortur
Wejściówka do muzeum kosztuje 10 zł od osoby dorosłej.
A to jest strona domowa Kiermusy
Pozdrawiam serdecznie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























































