Obserwatorzy

Wszystkie zdjęcia są moją własnością więc proszę nie kopiować ich bez mojej zgody.

czwartek, 2 stycznia 2014

Dziękuję ...

Dziękuję ...
Ewci  za pamięć... i śliczną przesyłkę aż zza wielkiej wody ... otrzymałam kolejną ( już 3 skarpetę... kocią zresztą ) + uroczą ściereczkę wyszytą jej rączkami ... haftem płaskim...
Ewciu... hafcik jest piękny i niesamowicie precyzyjny...
skarpetki jak co roku wiszą... na kominku...
hm... ta miała być dla Kidusi ( z tego co pamiętam )...


dziękuję
Iwonce za śliczną karteczkę ( przyznam się bez bicia, że... ostatnio odkryłam krótką drogę ode mnie do Ciebie, normalnie rzut beretem... hihi )


dziękuję

Małgosi  za piękną niespodziewajkę jak też i za wygrane candy... zobaczcie sami jakie robi śliczności




dziękuję ...
Marysi za ... przepiękne, świąteczne  czerwoności... coś wspaniałego !




... a tak ... prezentują się u mnie w domciu ...


dziękuję
Justysi... za wspaniały prezencior ...
na widok guzików... uśmiechnęłam się... bo właśnie od nich zaczęła się nasza blogowa znajomość ...
Justyś... do Twojej wiadomości ... ognista woda... jest smaczna... hihi
rozumiem, że własnej produkcji ?


dziękuję
Ani i Andżeli  za dużą paczuchę... na focie to tylko 1/3 przesyłki...
ciekawa ta... papierowa wiklina - nie umiem jej robić i chyba tak zostanie !


Otrzymałam też parę pocztówek... niestety bliżej niezidentyfikowanych bowiem... na kopercie były rozmazane pieczątki...

dziękuję Wam wszystkim za liczne życzenia wysyłane też sms-em ...

a co u mnie...
święta minęły szybciorem... dwa dni gościłam rodzinkę... było fajnie i rodzinnie...
w tym roku nie miałam niestety żywej choinki... zastąpiła ją... ładny, nowoczesny świerk kaukaski ... jednak sztuczny...




na kominku... skarpety od Ewy + mnóstwo dowodów pamięci w postaci świątecznych pocztówek


Co do Sylwestra... spędziłam go w domu... w  całkowitej spokojności...

a jaki będzie ten 2014 rok dla mnie ?
któż to wie... pożyjemy - zobaczymy...mam nadzieję, że nie będzie gorszy od 2013 roku ... bo chyba już być gorzej nie może... a może ... może ? hihi
mam nadzieję, że moja wspinaczka na wyższą górę niż Mount Everest w końcu się zakończy... no bo ile można włazić pod górę ?

Wam wszystkim... kochanym , blogowym duszyczkom życzę :

... przyjemności w dotyku, słodkości w przełyku, szelestu w kieszeni i słońca promieni
    oraz by rok cały po prostu był wspaniały ... !!!

a tak poważnie ... zdrowia i radości z każdego bieżącego dnia ...
buziaczki


 




środa, 25 grudnia 2013

Radosnych Świąt


W Wigilię Bożego Narodzenia Gwiazda Pokoju drogę wskaże;
zapomnijmy o uprzedzeniach,  otwórzmy pudła słodkich marzeń.
Niechaj Anioły z Panem Bogiem jak Trzej Królowie z darami swymi
staną cicho za Waszym progiem by spełnić to, co dotąd było snami.
Ciepłem otulmy naszych bliskich i uśmiechnijmy się do siebie.
Świąt magia niechaj zjedna wszystkich, niech w domach będzie Wam jak w niebie ...

Wszystkim blogowym duszyczkom życzę miłego i radosnego świętowania !!!

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Co ma poczta do prezentów ?

Witajcie...
miałam odezwać się w piątek, potem w sobotę , w niedzielę... i... padło na dzisiaj...

jestem wkurzona... zawsze swoje przesyłki wysyłałam poleconym priorytetem... co to każde ' pierdnięcie ' widać na śledzeniu poczty... co mnie teraz podkusiło ? sama nie wiem...
wysłałam 11-go parę przesyłek ... w tym dwie ( do Warszawy i do okolic Poronina )... zwykłym poleconym...

nie wiem czy się orientujecie ale... przesyłka polecona ma gabaryty A i B... czasami pudełko po butach mieści się jeszcze w gabarycie B i można to wysłać jako ... list - oczywiście drożej się płaci ;

obliczyłam, że dziewczyny dostaną przesyłkę 13-go... i co ????
dzisiaj dotarła dopiero do Warszawy a do Poronina... NIET

a co widzimy na tzw. śledzeniu poczty ?... ano NIC... czyli tylko datę przyjęcia / mojego zdania przesyłki na mojej poczcie...
od rana siedziałam i dzwoniłam... obdzwoniłam w Warszawie w Poroninie ... sortownie , poczty i co się okazało... że listy REJESTROWANE czyli polecone ekonomiczne ( zwykłe )... nie jest wpisywana ich droga.... a  tylko nadanie i odebranie...
miła pani powiedziała mi... że jak zaginie to zostaje tzw. REKLAMACJA... i będą sprawdzać... a ja grzecznie jej na to... niby jak ? skoro wpisujecie tylko nadanie i odbiór ?
ostatecznie to nie chodzi o jakieś pieprzone odszkodowanie tylko o to... że ktoś komuś coś obiecał !!!

i tak... Asiencja nadal obgryza skórki paznokci i szarpie się... czy jutro dojdzie do znajomej czy nie...

a teraz same przyjemności ... moje oczywiście...

HO-HO-HO... Mikołaj zaczyna latać...

w ubiegłym tygodniu dostałam wielgaśną ( jak zawsze ) paczuchę od BRYDZI ...






Dzisiaj otrzymałam 10 przesyłek... pokażę te... od blogowych koleżanek; M... zaniemówił - ja zresztą też...

Od  BEY ... zna mój gust... czarowny zresztą... hihi
więc i wie czy mnie olśnić... otrzymałam przecudny kalendarz na 2014 rok... po świętach siadam na jej blog... czytam jeszcze raz od dechy do dechy i uczę się scrapkowania !!!



od ... EWY ... śliczne czerwoności, ... niepowtarzalne serwetki do decu i świece o zapachu cynamonowym...


Od EWY ... pocztóweczka robiona jej rączkami !



Dziewczynki... ślicznie Wam dziękuję...za pamięć...
wiem... ze zrobiłyście to ze szczerego serca... i to jest właśnie piękne !!!

dzisiaj już uciekam... bo mam dużo do roboty... obiecuję , że jutro, pojutrze dotrę do Was wpisując swój komentarz...
serdecznie witam nowe obserwatorki... do Was też obowiązkowo zajrzę
pa

niedziela, 8 grudnia 2013

Ja też mam śnieg !

Przyznam się szczerze i bez bicia, że zbrzydło mi robienie ozdób świątecznych... jednak nadal robię... chociaż mniej;
powstają wyszywane serducha


szydełkowe śnieżynki + dzwoneczki... te na fotach ... w trakcie suszenia




ciasteczek jeszcze nie piekłam ( może dzisiaj ? ) ; porządki tylko jako tako zrobione i jak zawsze ... wszystko będzie na ostatnią chwilę... może to taka moja tradycja ?

6 grudnia Mikołaj do mnie nie zawitał... może dlatego, że zabłądził a może dlatego, że... ciężkie czasy i omija starsze dziewczynki... hehe

za to dzień wcześniej... otrzymałam prezencior ... świąteczny od ... JANECZKI...
HO-HO-HO... jest na czym oczko zawiesić... zobaczcie sami ...

Janeczko... Asiencja bardzo Ci dziękuje za niespodziewajkę !!!




...a na Podlasiu... po długich oczekiwaniach... moich zresztą ... w końcu spadł pierwszy śnieg... i zaczęło mrozić... jeszcze nie mocno...ale jednak !
uwielbiam ... chrzęszczący mróz pod butami, słoneczko i tę śnieżną biel otaczającą dom...
jak zima to zima...do takiej jestem przyzwyczajona ...




Dziękuję za wpisy, witam nowe obserwatorki i życzę wszystkim sympatycznie spędzonej niedzieli... choćby pod kocem...hihi


piątek, 29 listopada 2013

Zdjęciowo

Dzień dobry !
wieje niesamowicie, ziąb przeszywa człowieka na wskroś...
z zazdrością oglądam u Was śnieżne zdjęcia  ... u mnie nawet jeden płatek nie spadł... a przecież to na Podlasiu zawsze pierwsze zaspy się pojawiały... nic z tego ... w tym roku jest inaczej !

Dzisiaj będzie robótkowo... pokażę co wydłubałam ostatnimi czasy...

Blaszane pudełko na ciasteczka ( pokazywałam wcześniej )  ...
dół postanowiłam zrobić na biało bez żadnych motywów + koronka... ot... taka mieszanka zimy z latem ... a zarazem moja tęsknota za jednym i za drugim...



Do Madzi - z bloga Jenouvelle ( coś mi link nie wchodzi ) poleciało to :





DUSIĄ zrobiłyśmy osobistą wymiankę świąteczną ... oględnie mówiąc to... co sobie zażyczyłyśmy

takie ślicznotki poczyniła dla mnie  ... wszystko perfekcyjnie wykończone !




ode mnie wyleciał taki zestawik ...



zrobiłam też... oślą chatkę - dowód, że z butelki można zrobić wszystko;
ze względu na dosyć szeroką szyjkę ... może służyć jako wazon


Na zakończenie pokażę Kacpra... nic tylko je i... rośnie ... jeszcze trochę a przegoni Kiarę


dla zainteresowanych wklejam do kolekcji  wzory gwiazdek ( haft krzyżykowy ) ...



i tradycyjnie ... w podziękowaniu za komentarze i to, że wpadacie do mnie... coś ciepłego czyli... kwiaty... tych nigdy za wiele


Witam nowe obserwatorki ...i życzę wszystkim udanego wypoczynku
pa

piątek, 22 listopada 2013

Ozdoby świąteczne

U mnie nadal chroniczny brak słońca; świra dostać można; gdyby nie zegarek... nie wiadomo byłoby czy to ranek, południe a może już wieczór...

Bruno po 6-ścio dniowym przyjmowaniu antybiotyku dostał biegunki i wymiotów...
pobrałam mocz... wsadziłam kociaka w transporter i udałam się do jeszcze innego weterynarza... pani lekarz - sympatyczna osoba... pobrała krew z łapki Bruna ... o dziwo kocio nawet nie zareagował... nie wzdrygnął się przy ukłuciu igłą... siedział sobie spokojnie na stole ( bez szelek )...
wyniki z krwi są bardzo dobre, wyniki z moczu gorsze ale lepsze od robionych w połowie października... spadło białko... ph nadal wysokie bo 7 i widnieją struwity;
zmieniliśmy pokarm z Royal na Hills..., który smakuje Brunowi...

A teraz trochę moich wypocinek... świątecznych oczywiście... chociaż nie tylko takie robię;
zdjęcia fatalne... niestety ciemność w domu ogranicza dobrą widoczność a wykonane z  błyskiem nie oddają w pełni kolorystyki ...

Wianek na drzwi / na ścianę ... zrobiony z szyszek, orzechów + dodatki w postaci perełek tudzież szklanych kulek



Miała być choinka a powstało drzewko świąteczne



Gwiazdki ...


i bombki ... 





a dla Was ... w podziękowaniu za komentarze ... trochę wiosny jesienią




Do miłego !!!